Uwaga: słowo "śpiewać" tuż nad tekstem to link, który prowadzi do podkładu muzycznego.
*******************************************************************
-Jutrzejsza kawa jest nadal aktualna?
-Um.. Jasne- założyłam za ucho kosmyk niesfornych włosów i wlepiłam wzrok w ziemię.
-Ktoś tu jest wstydliwy- zaśmiał się Marco. Iggie jednak siedziała skamieniała i wpatrywała się we mnie intensywnie.
-A to zbieg okoliczności- mruknęła cicho. Wstała i pociągnęła lekko Marco za rękę- Idziemy tańczyć. Nie zamierzam przesiedzieć całego wieczoru.
Rzuciła mi ostatnie chłodne spojrzenie i odeszła z blondynem od stolika. Powiedziałam coś nie tak? Najwyraźniej mnie nie polubiła.
-Nie napisałaś do mnie- zauważył Nuri. Przybrał minę obrażonego dziecka, jednak w jego oczach czaił się radosny błysk.
-Nie było kiedy- wytłumaczyłam się.
Uśmiechnął się lekko.
-Jasne, rozumiem.
-Przynieść wam coś do picia?- odwróciłam głowę w stronę głosu. Zupełnie zapomniałam że Leo przecież siedzi obok. Był cichy i spokojny, choć mogły to być tylko pozory.
Pokręciłam głową.
-No co ty, Alex.- Nuri szturchnął mnie lekko. Ponownie pokręciłam głową.
-Naprawdę nie chce mieć kaca.
-Po dwóch drinkach nie można mieć kaca- Leo przewrócił oczami.
-Nie mam ochoty- ucięłam akurat w momencie w którym przybiegła do stolika Martha z Niką.
Chłopcy patrzyli zdezorientowani podczas gdy one pakowały rzeczy do torebek i ściągały kurtki z wieszaka w wielkim pośpiechu.
-Coś się stało?
-Julian Schieber- Martha posłała mi wymowne spojrzenie.
-Jest w klubie. Chcemy się ewakuować póki nas nie zauważył- dodała Nika- Idziecie też, czy zostajecie tutaj?
Zawahanie. Iść czy nie? Szybko przypomniałam sobie że przecież Clarie jest w łazience i nie wypada mi jej zostawić na rzecz nowych znajomych. Towarzystwo Nuriego było jednak tak kuszące, że nie potrafiłam sobie odmówić.
Wszyscy posłali mi wyczekujące spojrzenie.
-To gdzie teraz idziemy?
*
Myślałam o tym jakie to życie jest pokręcone. Tańcząc z Nurim na parkiecie, zastanawiałam się o co mu tak właściwie chodzi. Znałam go jakiś niecały dzień, więc nie możliwe żeby chodziło mu o randkę. No chyba że... Nie. Nigdy nie byłam naiwna więc nie wierzyłam też żeby miało to być wynagrodzenie tej drobnej stłuczki. Stanowczo za bardzo mu na tym zależało. Przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Czułam się jak w tych hollywoodzkich filmach. Jedno zdarzenie zmienia całe życie. Czy moje też?
Alex głupku, nie jesteś bohaterką tych łzawych, romantycznych filmów, upomniałam się w myślach.
-Przejdziemy się?- Leo wyciągnął mnie z tłumu rąk i nóg.
Zerknęłam przelotnie na Sahina, ale akurat podrywał jakąś dziewczynę więc nie chciałam mu przeszkadzać. Wyszłam za Leo.
Noc była dość chłodna, więc gdy tylko wyszłam na zewnątrz zaczęłam trząść się z zimna. Leo, jak przystało na gentelmena ściągnął swoją letnią kurtkę i zarzucił mi ją na ramiona. Posłałam mu pełen wdzięczności uśmiech.
-Robisz coś jutro?
-Pracuję.
-A poza pracą?
-Czy ty do czegoś zmierzasz?
Wypuścił powietrze ze świstem.
-Pomyślałem że raczej nie mieliśmy nawet okazji ze sobą porozmawiać. Może dałabyś się jutro wyciągnąć na kawę, albo chociaż...
-Przepraszam, ale raczej nie dam rady- ucięłam zanim zdążył dokończyć. Leo był miły i bardzo sympatyczny, ale nie chciałam odwoływać spotkania z Nurim. Oddałam mu kurtkę i wróciłam do dusznej dyskoteki. Parkiet stał się podejrzanie pusty. Rozejrzałam się dookoła i dostrzegłam że nasza grupa stoi przy barze i bije brawo.
-Co jest?
-Dziewczyny wymyśliły że sobie pośpiewają- wyjaśnił Mario. Kiwnęłam głową i stanęłam wpatrzona w scenę na którą właśnie wychodziły uśmiechnięte dziewczyny. Oklaski jeszcze się wzmogły. Patrzyłam na nie jak na zaczarowane. Wydawały się być trochę zestresowane, ale mimo wszystko bardzo pewne siebie. Uśmiechnęły się lekko i zaczęły śpiewać.
I can't sleep tonight, wide awake and so confused
Everything's in line, but I am bruised
I need a voice to echo, I need a light to take me home
I kinda need a hero, is it you?
I never see the forest for the trees, I could really use your melody
Baby I'm a little blind, I think it's time for you to find me
Can you be my nightingale, sing to me I know you're there.
You could be my sanity, bring me peace, sing me to sleep.
Say you'll be my nightingale
Somebody speak to me, cause im feeling like hell
Need you to answer me, I'm overwhelmed
I need a voice to echo, I need a light to take me home
I need a star to follow, I dont know
I never see the forest for the trees, I could really use your melody
Baby I'm a little blind, I think it's time for you to find me
Can you be my nightingale, sing to me I know you're there.
You could be my sanity, bring me peace, sing me to sleep.
Say you'll be my nightingale
I dont know what I'd do without you
Your words are like a whisper, come through?
As long as you're with me here tonight, I'm good
Can you be my nightingale, feel so close I know you're there
Ohhhh nightingale, sing to me, I know you're there
Cause baby you're my sanity, you bring me peace, sing me to sleep
Say you'll be my nightingale
Wezbrały się gromkie brawa. Ludzie krzyczeli, klaskali i zachwycali się talentem dziewczyn. Sama słuchałam jak zahipnotyzowana. Na tą krótką chwilę, ich głosy przeniosły mnie do innego wymiaru i dobiero hałas nieco mnie otrzeźwił.
Na scenę weszła starsza, na wpół zgarbiona kobieta o rudych włosach. Poprawiła okulary w szerokich oprawkach i złapała Iggie za rękę. W całej sali rozległ się dźwięk jej skrzekliwego głosu.
-Czy ty gdzieś śpiewasz dodatkowo?
Iggie popatrzyła na nią spod ściągniętych brwi i stanowczo pokręciłą głową.
-Masz bardzo ładny głos.- puściła ją i odeszła machając rękami- Zawsze chciałam taki mieć.
Dziewczyny wybuchnęły śmiechem i zbiegły ze schodów. Iggie potknęła się na ostatnim stopniu i gdyby nie Piszczek który w porę ją złapał, niechybnie spotkałaby się z podłogą. Popatrzyli sobie przez chwile w oczy. Dziewczyna szybko wyrwała się z objęć Łukasza, wydukała jakieś podziękowania i podbiegła do nas. Martha i Nika popatrzyły na nią wymownie.
-Nowy romansik?
-Marco ma być zazdrosny?
Iggie przewróciła oczami.
-Jesteście głupie czy głupie?
Uśmiechnęłam się pod nosem. Zauważyłam że zbierają się do wyjścia. Leo pociągnął mnie za rękę. Podniosłam się z krzesła, i wtedy świat zawirował. Poczułam jak osuwam się bezwładnie na ziemię.
-Alex?- Leo potrząsnął moim ramieniem.
Zapadła ciemność.
*******************************************************************
HSHSHSHS MACIE TAKIE COŚ HEHEHE.
O KURWA MAĆ JAKI ZAJEBISTY ROZDZIAŁ NIE ŻARTUJE
OdpowiedzUsuńSCENA ZE ŚPIEWANIEM IDEALNA AHAHAHA I Z TĄ PANIĄ "JOJKO" NO I OCZYWIŚCIE, KIEDY ŁUKASZ MNIE ZŁAPAŁ............... DZIĘKUJĘ MOJE ŻYCIE STAŁO SIĘ PIĘKNIEJSZE CZEKAM NA KOLEJNY!!!!
HSHSHSHSHS "PANI JOJKO".... MY UMIEMY ŚPIEWAĆ HAHAHAHA SZKODA ŻE NIE JEST TAK W RZECZYWISTOŚCI ;_; BO W RZECZYWISTOŚCI TO TYLKO IGGIE POTRAFI ŚPIEWAĆ... JESTEM ZAŁAMANA TWOJĄ PSYCHIKĄ HUNTERA & TOBIERA? ALEX ZOSTAWIŁA SWOJĄ PRZYJACIÓŁKE? PEWNIE JAK JA BYM BYŁA W ŁAZIENCE A W KLUBIE BORUSSIA ZAPROSIŁA BY WAS GDZIEŚ TO NAWET BY O MNIE NIE POMYŚLAŁYŚCIE ;cccc
OdpowiedzUsuńCHCĘ KOLEJNY!!!!!!!